POGLĄDY POLITYCZNE W ODNIESIENIU DO EDUKACJI

Każda szkoła zarówno publiczna, jak i niepubliczna ma swoje odniesienie do polityki. Szkoła publiczna, to taka, która fundusze na to by zatrudnić nauczycieli, wyposażyć ją w niezbędne pomoce naukowe czerpie z budżetu państwa, jak także może być ona dofinansowana przez prywatne osoby. Zaś szkoła niepubliczna, to szkoła popularnie nazywana szkoła prywatna, a więc utrzymuje się ona z prywatnych źródeł, czyli finansują ją uczniowie, a właściwie ich rodzice, jak także prywatni sponsorzy. Nauka w nich nie powinna się niczym różnić, obowiązuje w nich taki sam program, jednak powszechnie wiadomo, że szkoły publiczne są niedofinansowane, brakuje na nie pieniędzy w budżecie państwa, nauczyciele w nich pracujący nie są zadowoleni z otrzymywanego wynagrodzenia. Można, więc uznać, że szkoła realizuje albo liberalną, albo konserwatywną albo socjalistyczną politykę w swojej szkole.

Czasami jest też tak, że wszystko się miesza ze sobą i nie można z całą pewnością powiedzieć, że szkoła jest taka czy taka. Żaden nauczyciel, który podejmuje pracę w danej szkole nie wie, jaka polityka jest przez nią realizowana, gdyż o tym się głośno nie mówi, jak także, co jakiś czas ulega to zmianom, wiele zależy od tego, jaka kadra pracuje w szkole i jakimi poglądami ona się kieruje. Czasami starsi nauczyciele starają się młodszym,dopiero początkującym nauczycielom narzucić swój punkt widzenia. Uważają oni bowiem, że oni dużej pracują w zawodzie, mają więc większe doświadczenie, a więc ich sposoby i metody nauczania zostały już sprawdzone w praktyce, tak więc oni posiadają monopol na prawidłowe nauczanie. Poglądy liberalne zazwyczaj kojarzone są ze szkołami prywatnymi, gdyż tam jest mało uczniów i nauczyciel może skupić się na każdym uczniu, poświęcić mój swój czas. Zaś podejście socjalistyczne, to szkoły państwowe, gdzie z założenia powinno traktować się wszystkich jej uczniów w taki sam sposób. Praktyka jest jednak różna, część nauczycieli robi tak, a część inaczej. Można więc powiedzieć, że to samo nauczyciele decydują w jaki sposób widzą ucznia, a nie szkoła w jakiej pracują.

O poglądach politycznych rozmawia się trudno, wiąże się to bowiem z emocjami, szybko taką rozmową się denerwujemy i nie potrafimy wysłuchać osób, które mają inne zdanie. Uważamy, że nasze poglądy są najlepsze i mocno się ich trzymamy, zarówno jako młodsi stażem nauczyciele nie słuchamy rad tych doświadczonych, jak także jako doświadczeni nauczyciele staramy się wymusić postępowanie w nauczaniu na tych młodszych. Mając poczucie, że wszyscy obok nauczyciele mają takie same poglądy jak my czujemy się pewnie i bezpiecznie. Nikt z nas w szkole nie chce się wyróżniać, narażać komuś, dlatego mało się znajduje takich nauczycieli, którzy decydują się na odmianę w sposobach nauczania. Często trzymamy się starych i sprawdzonych wzorców, bo boimy się spróbować czegoś nawet. Dlatego nawet jak słyszymy, że właśnie taki sposób nauczania i takie podejście do uczniów przynosi konkretne efekty, to uważamy, że nam w praktyce na pewno tak nie wyjdzie. Stąd strach przed jakimiś zmianami i osobami, które owe zmiany proponują. Jeśli pojawi się w szkole osoba mająca inne spojrzenie na edukację to po pierwsze szybko zrobi się o niej głośno, a po drugie na przyjaźń pozostałych nauczycieli nie będzie mogła liczyć.

PODEJŚCIE LIBERALNE DO EDUKACJI

Liberalne poglądy na edukacje uczniów i studentów wiążą się przed wszystkim z tym, że na każdą osobę patrzymy, jak na konkretną jednostkę, a nie na ogół. A więc widzimy ucznia, studenta, a nie całą klasę. Staramy się jej poświęcić wystarczają ilość uwagi, pomóc w każdej trudniejszej sytuacji, rozumiemy jej indywidualne potrzeby. Rozumiemy to, że jedni uczniowie szybciej i łatwiej się uczą programu, a innym przychodzi to z oporem. Wiemy też więcej o swoim uczniu, poznajemy go poprzez rozmowę. Jesteśmy świadomi, co danego ucznia interesuje i z czego jest dobry, znamy jego plany na przyszłość.

Podejście liberalne to także dużo wolności, do niczego ucznia nie zmuszamy, ale po prostu go zachęcamy do nauki, staramy się go czymś zainteresować, ale szanujemy jego wybór. Oczywiście wolność nie polega na tym, że pozwalamy mu na wagary lub na to by się nie uczył, a i tak jakoś przepuszczamy go do następnej klasy. Stawiamy mu wymagania, informujemy go o tym, co musi zrobić, by odnieść dane korzyści, a więc taki uczeń wie, że jeśli zrobi to, to dostanie taką ocenę, a jak coś więcej to wyższą.

W tej metodzie nauczania nie podaje się mu gotowej wiedzy, pozwala mu się na to by sam odkrył pewne rzeczy i sam zinterpretował pewne fakty, dlatego też osoby, które były nauczone zgodnie z tym poglądem zazwyczaj nie mają dużej wiedzy książkowej, podręcznikowej, ale są one doskonale zorientowane w tym gdzie takiej wiedzy szukać. W tym podejściu pozwala się uczniom myśleć, pozwala się na posiadanie swojego, często odmiennego zdania, nie wymusza się na nich określonej odpowiedzi. Taki uczeń nie wkuwa na pamięć regułek, on po prostu je rozumie i wie gdzie w razie potrzeby ich szukać. Przeciwnicy takiego podejścia argumentują swój pogląd tym, że taki uczeń ma małą wiedzę ogólną, że zapytany o dany fakt nie odpowie nam na pytanie z pamięci, ale zacznie tej odpowiedzi szukać w konkretnym miejscu. Uważa się też, że uczniom nie wolno pozwalać na dowolne interpretowanie faktów i treści przeczytanej w podręcznikach, ich zdaniem nauczyciel musi sam wytłumaczyć, o co chodziło autorowi w danej książce inaczej uczeń, źle ją zinterpretuje.

PODEJŚCIE KONSERWATYWNE DO EDUKACJI

Konserwatywne podejście do nauki dziecka jest wtedy, kiedy jest zachowana wyraźna różnica pomiędzy uczniem i nauczycielem lub studentem, a wykładowcą. Obie strony znają swoje przywileje i obowiązki, jak także się ich trzymają. W tym wypadku nie przekraczamy granic, jak w przypadku podejścia liberalnego, nauczyciel nie jest tak blisko ze swoim uczniem, ale to wcale nie oznacza, że nauczyciel nic nie wie o swoich uczniach. Taki nauczyciel ma autorytet, właśnie z tego powodu, iż jest nauczycielem, uczniowie go szanują i słuchają jego poleceń. Nauczyciel przekazuje wiedzę, a uczeń ją przyjmuje taką, jaka ona jest, bez zadawania pytań. Nauczyciel często widziany jest, jako surowy, jako ten, który posiada wiedzę i bezwzględnie jej wymaga od swoich uczniów. Uczniowie zaś zawsze są tymi, którzy posiadają tej wiedzy mniej.

Takie podejście jest szczególnie dobrze widziane na uczelniach, pomiędzy profesorem, a studentami, tacy wykładowcy już na samym początku informują nas, że my jesteśmy jedynie studentami, a oni aż profesorami, dlatego też oni zawsze mają rację i my jako studenci nie możemy się z ich zdaniem nie zgadzać. Takie podejście ma swoich przeciwników, zwracają oni uwagę zwłaszcza na fakt, że uczeń lub student w takiej sytuacji czuje się zbyt przestraszony, wywołuje to u niego stres, a jeśli taki stres będzie mu często towarzyszył, to może to się stać przyczyną nerwicy.

Wielokrotnie i coraz częściej słyszymy o nerwicach szkolnych, ta choroba stała się jednostką chorobową, tak więc zarówno nauczyciele, jak i wykładowcy nie mogą już mówić, że uczeń lub student przesadza, że po prostu się nie uczy i z tego wynikają jego problemy. A tak naprawdę to część uczniów, którzy czują się zbyt zestresowani z powodu danego nauczyciela zapominają wszystko, to czego się nauczyli w domu, jak także nie potrafią się skupić na lekcji i nie zapamiętują nic z tego, co nauczyciel mówił na danej lekcji. Atmosfera nauczania ma bardzo duże znaczenie dla tego, czy uczeń się czegoś nauczy, czy też nie, jak także na jak długo zapamięta przedstawiony materiał.

PODEJŚCIE SOCJALISTYCZNE DO EDUKACJI

Poglądy socjalistyczne na szkołę mówią przede wszystkim o tym, że każdy uczeń jest równy, nie ma uczniów ani gorszych ani lepszych. To tyczy się przede wszystkim zamożności, jak i pochodzenia każdego ucznia. Każdy ma takie same prawa oraz przywileje, nie można żadnego z uczniów wyróżniać. Na uczniów patrzy się jak na ogól, na klasę uczniów, dba się o to by każdy w niej czul się równo, nie czuł się gorszy od innych. W takim podejściu nie ma mowy o szkołach prywatnych, uważa się, że dostęp do szkolnictwa powinny być w pełni darmowy. Uważa się także, że wszystkie placówki powinny być do siebie podobne, a najlepiej jednakowe, nie powinno się mówić, że jedna szkoła jest lepsza od innych. W każdej placówce uczeń powinien otrzymać takie same wykształcenie. Uczniów oczywiście można chwalić, ale za ich dokonania naukowe, ale nie można tego robić zbyt często, by nikt nie poczuł, że ktoś jest bez potrzeby wyróżniany.

Każdy z nas jest za równością, w wielu sprawach uważamy, iż powinien być wolny dostęp, każdy do wszystkiego powinien mieć prawo. Taka polityka sprawdza się do momentu edukacji na stopniu szkoły podstawowej, później zaczyna się odbywać selekcja, którą każdy odczuwa. W momencie wyboru gimnazjum czy szkoły średniej odbywają się egzaminy, które decydują o tym, do jakiej szkoły zostaniemy przyjęci. A więc jasno wynika z tego fakt, że pewne szkoły są lepsze, a inne gorsze, do pewnych szkół przyjmuje się lepszych uczniów, a inne szkoły muszą zadowolić się tymi gorszymi, nie ma więc mowy o tym, że nasze szkoły są równe i zapewniają równy dostęp do edukacji.

Nawet jeśli są one bezpłatne, choć każdy rodzic by tak nie powiedział, ze względu na ceny podręczników, zeszytów i innych niezbędnych pomocy szkolnych, to o tym czy będziemy uczyć się w danej szkole decyduje, to jak dobrze poradziliśmy sobie na egzaminie. A więc odbywa się selekcja na podstawie tego, jaką wiedzę prezentuje dany uczeń, a skoro wszystkie szkoły powinny uczyć tego samego, na tym samym poziomie to nic takiego nie powinno mieć miejsca.

 



Pozbądź się reklamZałóż darmową stronęEdytuj tę stronęZgłoś naruszenie
144